8 maja 2019

Kwiecień w kadrze


Tradycją chyba stało się, że migawki miesiąca wrzucam co dwa miesiące.  A to dlatego, że niektóre miesiące są tak dla nas intensywne, że nie myślę  się na pracy. Niestety jak to w życiu bywa, nie wszystko idzie tak sprawnie jakbyśmy sobie tego życzyli, a prace które miały zostać wykonane w kilka dni przeciągnęły się na długie tygodnie.

Marzec spędziliśmy głównie na wykonaniu kilku projektów DIY, których realizacje w pełnej krasie pojawią się za jakiś czas na blogu.

Prawie cały kwiecień spędziliśmy na przygotowanie terenu wokół domu pod sianie trawy. Oprócz przygotowań do Świąt Wielkanocnych, był to czas zadumy nad naszym ulotnym życiem.

Nikt nie ujął tego chyba lepiej jak ks. Jan Twardowski w swoim wierszu:


"Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą 
zostaną po nich buty i telefon głuchy 
tylko to co nieważne jak krowa się wlecze 
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje 
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna 
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy 
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego. 
Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna 
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście 
przychodzi jednocześnie jak patos i humor 
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej 
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu 
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon 
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy 
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć 
kochamy wciąż za mało i stale za późno 
Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze 
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny 
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą 
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą 
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości 
czy pierwsza jest ostatnia czy ostatnia pierwsza."



Przymiarki do pierwszego projektu DIY - półki chmurki i wieczorne śmieszki.

Próba sfotografowania kolejnego projektu DIY na bloga, która w rzeczywistości wyglądała jak na drugim zdjęciu :)


Panna buraczkiem malowana

Wieczorami po pracy mąż w garażu walczył z kolejnym wymysłem swe j małżonki.

Wiatrołap jest wizytówką domu. Niestety nasz jeszcze straszy, więc nadszedł czas na jego wykończenie i dobór odpowiedniego koloru.

W lutym cieszyliśmy się, że Oliwka samodzielnie już siedzi. A w marcu zaczęła stawać i ściągać wszystko co było w zasięgu jej ręki. 

Metamorfoza komody.

5 kwietnia w końcu pozbyliśmy się wielkich dwóch kup ziemi, które zostały z kopania fundamentów.

Wyrównywanie terenu

Przygotowanie terenu pod sienie trawy

Bajeczki

Poranne "śniadanko" z tatą

Gdy mama robi obiad Oliwka bawi się w marynarza :)

Idziemy święcić pokarmy.

Dekoracja last minute - wykonana samodzielnie :D

Zabawy w chowanego

Wyczekiwanie deszczu...

I kto by pomyślał, że będziemy się cieszyć z załamania pogody i brzydkiej, deszczowej majówki :P

Teraz czekamy aż się zazieleni i ruszamy z płotem, by Biszkopt mógł się w końcu wybiegać. Następnie ruszam po basenik dla Oliwki i będziemy plażować przed domem :)

5 komentarzy

  1. Przepiękny dom :) Ja mam nadzieję kolejne święta spędzić już w moim wymarzonym. Wynajęliśmy już z mężem niezbędne usługi dźwigowe i ruszamy z budową.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super zdjęcia! Intensywny miesiąc za Wami :) Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Idealnie! Przepiękny dom, maluch, pies - wszystko takie ułożone i bajeczne :) Bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojj takie projekty DIY lubię najbardziej! Dzięki temu Wasz dom jest bardziej Wasz, z waszymi pomysłami i realizacją - nikt takich nie bedzie miał ♥ Cudowne zdjęcia, na pewno będę oglądała je jeszcze nie raz! Dużo ciepła przesyłam :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny dom i otoczenie, widać jak bardzo cieszy Was ten mały kawałek własnego świata. Po samych zdjęciach można stwierdzić pełnię szczęścia, a do tego funkcjonalną i ładną. Gratuluje!

    OdpowiedzUsuń

Razem tworzymy to miejsce! Będzie mi miło jeżeli na koniec pod wpisem zostawisz komentarz. Dla Ciebie to moment, a dla mnie istotna wskazówka :)

TOP