19 lutego 2019

Odkurzacz centralny #8 – Czy warto? Wrażenia z użytkowania


Nigdy wcześniej nie miałam okazji korzystać z odkurzacza centralnego i szczerze mówiąc do końca nie wiedziałam czy będę z niego zadowolona. Mąż podchodził do tematu bardzo sceptycznie - jako kolejna fanaberia do niczego nie przydatna. Nie mamy też w najbliższej okolicy sklepu z odkurzaczami centralnymi, gdzie moglibyśmy na własnej skórze zobaczyć i przetestować taki sprzęt.


Początkowo tylko zamontowaliśmy instalację rur, by w razie czego mieć możliwość podłączenia jednostki centralnej. Nawet nie myśleliśmy, że w najbliższym czasie staniemy się posiadaczami jednostki centralnej - nie ukrywajmy, że nie jest to mały wydatek.

Tak jak kiedyś Wam pisałam zakup samych rur i kształtek to niewielki koszt w porównaniu z całą inwestycją jakim jest budowa domu (koszt ok. 150-600zł). Natomiast na jednostkę centralną, gniazda ssące, szufelki, Wally flex itp. musimy już przeznaczyć dobrych min. 1,5 tyś, a średnio ok. 3 tyś. wszystko zależy od rodzaju i ilości gniazd.

Nie myślcie sobie, że na zakup jednostki rzuciłam się jak szczerbaty na suchara, oj nie. Zdaję sobie sprawę z faktu iż w cenie jednostki centralnej możemy mieć kilka dobrych zwykłych odkurzaczy lub jeden odkurzacz typu robot sprzątający. Tak więc decyzja o zakupie jednostki wcale nie była łatwa. Oczywiście szukałam opinii od użytkowników i były one pozytywne. No ale kto przyzna się, że wydał kilka tysięcy złotych na coś zupełnie bezsensownego? Przyznajcie szczerze, że nie wiele jest takich osób. Przecież nie lubimy przyznawać się do porażek.

Nie wiem co Wam napisać oprócz tego, że naprawdę WARTO. Dopóki sami nie spróbujecie to nie będziecie wiedzieć o czym piszę.


W pierwszym poście o odkurzaczu centralnym pisałam o jego wadach i zaletach TUTAJ. Oczywiście była to teoria, znaleziona w Internecie propagowana wśród użytkowników i sprzedawców. Teraz spróbuję się do tego odnieść. Jak to wygląda w praktyce.



Odkurzacz centralny jest cichy

MIT. Jako jedną z głównych zalet odkurzaczy centralnych jest podana jego cicha praca. I tutaj byłam mocno rozczarowana. Ponieważ myślałam, że odkurzanie będzie czynnością niemal niesłyszalną. Fakt, że jednostka centralna umieszczona jest często w garażu i tam generuje hałas, ale moc odkurzacza jest tak duża, że słuchać świst przepływającego powietrza. Oczywiście nie jest to taki hałas jak podczas używania zwykłego odkurzacza, ale nie jest tak, że swobodnie ktoś inny będzie oglądać TV, porozmawiamy przez telefon, czy nie obudzimy śpiącego dziecka.

Lżej do dźwigania

PRAWDA. Mimo iż mamy 9m rurę to nie jest to taka rura z jaką mamy do czynienia w zwykłym odkurzaczu. Ona jest naprawdę lekka. Największą ulgę odczuwa się przy odkurzaniu schodów, gdy nie trzeba w ręku trzymać odkurzacza.

Mniej kurz w domu

PRAWDA. Podczas odkurzania nie wzbijamy zalegającego kurzu, dzięki temu z dokładniej posprzątamy dom.

Brak spadku mocy

PRAWDA. Odkurzacz cały czas pracuje z dużą siłą.

Długi plątający się wąż ssący

PRAWDA. My mamy 9m wąż ssący, nie jest to najdłuższy z dostępnych węży, ale lubi się on plątać. Nie mam tego problemu podczas samej czynności odkurzania, ale prawidłowe zwinięcie węża po odkurzaniu w celu schowania go doprowadza mnie do furii.
System Retraflex o którym Wam pisałam TUTAJ eliminuje tą wadę i wydaje się odkurzaczem idealnym.

Brudzenie i obijanie ścian wężem ssącym

MIT. Mamy wszędzie białe ściany, a nie zauważyłam by były one pobrudzone, czy poobijane przez wąż ssący. Dzięki dobremu rozplanowaniu gniazd ssących, nie ciągnę rury po ścianach. Co więcej, nie wydaje mi się, żeby w ogóle poobijanie ścian tym wężem było możliwe, ponieważ jak już pisałam wąż ten jest lekki i zupełnie niepodobny do tego jaki spotykamy w odkurzaczu tradycyjnym.

Przydatne akcesoria

PRAWDA. O akcesoriach wartych uwagi pisałam Wam w ostatnim poście dotyczącym odkurzaczy centralnych TUTAJ. My posiadamy Wally Flex w kuchni i bardzo jestem zadowolona z takiej opcji, bez wyciągania rury odkurzacza centralnego jestem w stanie odkurzyć okruszki jedzenia, czy rozsypaną mąkę. Przydałby się jeszcze jeden taki w wiatrołapie, by móc szybko sprzątnąć naniesiony z dworu piach. Dodatkowo dołączone do odkurzacza szczotki są zupełnie inne aniżeli te jakie znajdziemy w odkurzaczu tradycyjnym. Mimo iż wyglądają podobnie to jakoś lepiej zbierają włosy i sierść.

Czy warto mieć odkurzacz centralny?

WARTO. Jako użytkownik muszę się przychylić do pozytywnych opinii o odkurzaczu centralnym. Przez wiele lat korzystałam z zwykłych odkurzaczy, różnych firm, ale zawsze były to odkurzacze o dużej mocy. Jednak nie można mocy tej porównać do mocy z jaką pracuje odkurzacz centralny. Od siebie mogę dodać, że sprzątanie odkurzaczem centralnym zajmuje mi połowę mniej czasu aniżeli tradycyjnym. Serio! W tym samym czasie co sprzątałam dół, teraz mam poodkurzany parter i piętro. Zasługę tą przypisuję mocy odkurzacza.


Odkurzacz centralny jest też niezjednanym przyjacielem posiadaczy sierściuchów. Nie raz marzyłam o ogoleniu na łyso naszego Goldena. W tym momencie nie jest to już taki duży problem, bo nie spędzam po pół godziny na czyszczeniu kanapy, dywanów i jego legowiska. Wystarczy kilka machnięć szczotką i już.

Zdaję sobie sprawę, że mimo wszystko odkurzacz centralny nie jest tanią inwestycją. Jednak, jeżeli Was stać to zainwestujcie w system Retrafex, a pewnie nie będziecie żałować decyzji, ja niestety muszę walczyć z swoim długaśnym wężem :P






To jest już ostatni post poświęcony odkurzaczowi centralnemu. Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam :P Cały cykl postów na ten temat znajdziecie TUTAJ


Napiszcie w komentarzach poniżej, czy mieliście do czynienia z odkurzaczem centralnym? Jesteście za czy przeciw?





8 komentarzy

  1. Odkurzacz centralny to naprawdę fajna sprawa :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Dotąd byłam w 100% przekonana do odkurzacza centralnego, ale odkąd mam Roombę, zupełnie zmieniłam zdanie. Bardzo często u nas chodzi, a że jesteśmy leniwi, to odkurzacza klasycznego używamy rzadko ;). Oczywiście Rooomba nie sprząta idealnie (szczególnie w przypadku kątów, przynajmniej mój model), ale jeśli często się ją włącza (a wystarczy zaprogramować nawet na codzienne sprzątanie), to efekty sprzątania są naprawdę zadowalające. Dlatego u mnie w domu będzie jedna Roomba na parterze, druga na poddaszu, a do tego klasyczny odkurzacz (nasz obecny, zupełnie wystarczający) i odkurzacz pionowy do szybkiego odkurzenia rozsypanej mąki, a może nawet odkurzenia schodów?). Trochę się zastanawiam, czy w miarę usprawniania odkurzaczy automatycznych instalacja centralnego odkurzania nie będzie powoli odchodziła w niepamięć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim kupiliśmy OC zastanawiałam się nad iRobot, ale wiem od użytkowników, że w naszym wypadku nie dałby rady. Choć miałam na niego dużą chrapkę, musiałam odpuścić. Za mały zbiornik na śmieci. Przy zwierzakach i tak dużej powierzchni podłóg musiałby odkurzać na kilka razy sam parter. Może zrobią kiedyś wersję z większym zbiornikiem?

      Usuń
  3. Mimo że spory wydatek to chyba muszę się zastanowić nad nim :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie brałam dotąd pod uwagę odkurzacza centralnego, ale teraz zaczynam się coraz bardziej zastanawiać czytając kolejne Twoje wpisy :D Ale z niecierpliwością czekam już na post o pompie ciepła! Jak się sprawdziła w praktyce, plusy i minusy już z użytkowania :)) My w przyszłym tygodniu jedziemy do tej samej firmy, która montowała u Ciebie, żeby obgadać co i jak, więc chętnie poczytałabym takie podsumowanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Kasiu ja decyzję o montażu instalacji pod OC podjęłam w ostatniej chwili. Również nie brałam go pod uwagę dopóki nie zaczęłam szukać opinii o iRobot, gdzie użytkownicy obu rodzajów odkurzacza, gdyby mieli wybrać jeden z nich wskazywali na OC. Zakup jednostki to już w ogóle miał być odroczony w przyszłości. Jednak udało się wcześniej i bardzo się z tego cieszę. Przy zwierzaku w domu i małym dziecku OC jest zbawieniem :)

      O PC nie planuję póki co postu, ponieważ nie mogę się wypowiedzieć co do kosztów ogrzewania bo dopiero w lutym zamknęliśmy temat docieplenia poddasza, a wiadomo, że przez dach ucieka najwięcej ciepła. Jedno tylko mogę powiedzieć, że jesteśmy bardzo zadowoleni z PC, a koszty ogrzewania powinny oscylować w kwocie jaką Ci ta firma wyliczy dla Twojego domu.
      Pozdrawiam :)

      Usuń

Razem tworzymy to miejsce! Będzie mi miło jeżeli na koniec pod wpisem zostawisz komentarz. Dla Ciebie to moment, a dla mnie istotna wskazówka :)

TOP