10 października 2017

Parapety wewnętrzne


Dziś będzie wpis o parapetach wewnętrznych do antracytowych okien. Parapetów wewnętrznych nie mamy dużo, bo aż 4 z tym, że dwa są w garażu, więc takich reprezentacyjnych mamy tylko dwa. Co nie znaczy, że nie miałam nie lada zagwozdki, jaki parapet kupić. Niestety w internecie zdjęć parapetu z oknem antracytowym znalazłam tyle, że wyliczyć bym je mogła na palcach jednej ręki.

Osoby budujące ten projekt, pewnie zastanawiają się dlaczego piszę tylko o czterech parapetach a nie więcej, bo jeszcze mamy okna w kuchni i łazience, które nie są do samej podłogi. Otóż w łazience sprawa prosta. Parapet będzie obłożony tą sama płytką co ściana. Natomiast w kuchni marzy mi się lacobel, którym chcę wykończyć również parapety.

Na początku może zacznę od materiałów jakie mamy do wyboru:

- kamień naturalny

Parapety z kamienia są najdroższą opcją wyboru. Poza tym parapety wykonywane są głównie z granitu, który jest wprawdzie trwały, odporny na wilgoć i zabrudzenia, ale mi osobiście nie podoba się, nic nie poradzę na to, że kojarzy mi się z nagrobkami. Bardziej dekoracyjny jest marmur, ale  wymaga on już impregnacji, którą trzeba powtarzać, co jest już kłopotliwe.


- konglomerat

Jest to materiał, który zakładałam od samego początku. Parapety z konglomeratu są wytwarzane z naturalnego kruszywa z pigmentem i żywicą poliestrową. Wyglądem przypomina naturalny kamień, ale jest on lżejszy, odporny na wodę i środki chemiczne, no i zdecydowanie tańszy.


-drewno

Parapety drewniane mogą być wykonane z litego drewna lub sklejek. Drewno klejone jest bardziej odporne na zmiany temperatury i wilgoć aniżeli lite. Drewniane parapety mimo swych wad są piękne i gdyby nie to, że w ogóle nie pasują do antracytowych okien, prawdopodobnie wybrałabym właśnie je.


-PCV

Parapety z tworzywa są bardzo tanie. U nas zagościły dwa antracytowe w garażu.

Oczywiście parapety mogą być wykonane jeszcze z innych materiałów, ale pozostałe są w zdecydowanej mniejszości, a w tych czterech rodzajach i tak jest w czym wybierać.





Tak więc to, że parapety będą z konglomeratu wiedziałam od samego początku. Tylko jaki wybrać kolor, wzór, no i grubość? Pod uwagę brałam Baltic Grey, był to mój faworyt, dopóki nie przymierzyłam próbnika do ramy okiennej. Nie chodzi o to, że nie pasował. Po prostu była tak...nijako. Drugim faworytem był Polare, ale tu po prostu średnio pasował do naszych okien. No i padło na wzór, którego wcześniej nie brałam pod uwagę - Misty White. Moim zdaniem pasuje idealnie, właśnie dzięki szaro-grafitowym szlaczkom. 

Tak więc jeżeli macie antracytowe okna to polecam Misty White. A tak prezentują się nasze parapety.



   


6 komentarzy

  1. Dobry wybór. Tez wybrałabym te same parapety.

    OdpowiedzUsuń
  2. Również zdecydowałbym się na te same parapety, wyglądają naprawdę świetnie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marmurowe parapety są przepiękne ale tak jak mówisz, konserwacja to spory problem. Z kolei plastikowe wyglądają kiepsko. Ten konglomerat zaskoczył mnie pozytywnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wg mnie zwykłe parapety pcv też są ok. Wyglądają ładnie, kolorów nie brakuje. A nie kosztują fortuny tak jak w przypadku innych materiałów.

    OdpowiedzUsuń

Razem tworzymy to miejsce! Będzie mi miło jeżeli na koniec pod wpisem zostawisz komentarz. Dla Ciebie to moment, a dla mnie istotna wskazówka :)

TOP