25 października 2017

Dryfix


W drugim tygodniu listopada zamknęliśmy stan „0”. Z czego ogromnie się cieszyłam bo to już pierwszy krok do wymarzonego domu, ale jednocześnie musieliśmy sobie zadać pytanie co dalej? Ryzykujemy i nie robimy przerwy z nadzieją, że pogoda szybko się nie zmieni, czy czekamy na wiosnę która nie wiadomo kiedy przyjdzie, a budowa przesunie się o kilka miesięcy i nawet nie będziemy mogli marzyć o tym by w 2017 się wprowadzić. Zaryzykowaliśmy. Nie obyło się bez obaw, ale zaufaliśmy naszej ekipie budowlanej i ich wieloletnim doświadczeniu.

Mury budowaliśmy z Porotherm Dryfix. Co to takiego i dlaczego zdecydowaliśmy się na taką metodę?
Założeniem była budowa z zwykłych pustaków ceramicznych na zaprawie. Jednak temperatury były coraz niższe, a bezpiecznie murować na zaprawie można do 5°C lub stosując odpowiednie dodatki do -1°C. W tym czasie w hurtowni zaproponowano nam Porotherm Dryfix, który był w dobrej cenie. Tak więc po przeliczeniu Pototherm 25 P+W plus zaprawa czyli cement+piach wyszedł nam w zbliżonej cenie jak  Porotherm Dryfix.

Porotherm Dryfix to technologia murowania szlifowanych pustaków ceramicznych cienkowarstwowo na sucho za pomocą specjalnej pianki, zupełnie pozbawionej wody, która jest gotową mieszanką na bazie poliuretanu i która jest dołączona do pustaka w cenie. Pustaki te są bardzo równe i trzymają wymiary. Dokładność szlifowania to aż 0,3 mm. To gwarantuje, że zaprawa będzie perfekcyjnie przylegała a spoina nie przekroczy 1 mm, a murowanie z nich można porównać do murowania ścian z ytong, czyli bardzo ważne jest wypoziomowanie pierwszej warstwy ponieważ nie ma możliwości późniejszej korekty, jak w przypadku murowania na zaprawie cementowej.

Plusy i minusy zastosowania Porotherm Dryfix

Plusy
Minusy
Warstwa zaprawy ma w tej technologii zaledwie ok. 1 mm grubości. Im mniej mokrej zaprawy w murze, tym ściana jest bardziej ceramiczna a więc cieplejsza.

Zaprawa sprzedawana jest w pakiecie z cegłami Porotherm Dryfix, w odpowiedniej ilości jest dodawana gratis (już w cenie pustaków), dlatego nie trzeba martwić się o wyliczanie odpowiedniej ilości zaprawy.
Podczas murowania nie zużywa się prądu ani wody, co jest ważne dla osób, którym nie udało się w odpowiednim czasie uzbroić działki. Dodatkowo oszczędzamy na mediach. Może nie są to duże pieniądze, ale uczciwie trzeba przyznać, że jest to dodatkowa korzyść dla inwestora.
Na placu budowy panuje porządek. Dotyczy to zarówno terenu wokół domu (brak betoniarki, zachlapań od zaprawy, pyłu z cementu, piachu) jak i samych ścian.

Kolejne warstwy układane są bez konieczności poziomowania, co bardzo przyspiesza i ułatwia zadanie. Murowanie na suchą zaprawę przyspiesza prace budowlane nawet o połowę! Dlatego inwestor może śmiało negocjować stawkę za wykonanie ścian.
Wymurowane ściany są bardzo proste, dzięki czemu na dalszym etapie budowy zużyjemy mniej tynku. Niestety to tylko teoria bo w praktyce i tak wszystko zależy od zdolności naszych murarzy.
Bardzo istotne w technologii Dryfix jest ułożenie pierwszej warstwy pustaków – musi być ona idealnie wypoziomowana.

Wytrzymałość na ściskanie jest niższa aniżeli pustaka murowanego na zaprawie cementowej.

Bardzo niepokojącą tezą jest pękanie tynku w miejscach łączenia pustaków. Jednak spotkałam się z jedną taką opinią na wiele osób, które murują tym systemem. A pękający tynk może być spowodowany naturalnym osiadaniem budynku i nie wiadomo, czy murując na tradycyjną zaprawę zjawisko to nie miałoby również miejsca.





To, co nas przekonało do tego systemu to głównie fakt, iż ze względu na to, że zaprawa jest całkiem pozbawiona wody to można murować również zimą, przy lekkim mrozie, w temperaturze do - 5 st. C. Dodatkowo nie musimy martwić się osuszaniem ścian.  Plusy typu cieplejsze i równe ściany są po prostu dodatkowymi korzyściami, jednak nie miały one wpływu na wybór technologii. Zima przyszła wcześniej niż się spodziewaliśmy, ale dzięki Dryfix bez obaw mogliśmy kontynuować prace.

Dodatkową i bardzo istotną dla nas korzyścią był fakt, iż do murowania ścian nie potrzebujemy ani wody, ani prądu na placu budowy. Niestety nie mieliśmy uzbrojonej działki. Prąd mieliśmy dopiero na etapie wstawiania okien, a wodę po długich bojach podłączono nam dopiero po wylewkach.

Dzięki temu, że jednak zdecydowaliśmy się nie przerywać prac dziś dom wygląda tak:

A my nadal mamy nadzieję, że święta spędzimy przy kominku w własnym domu :)

18 komentarzy

  1. Pięknie. Agato, życzę Wam tych Świat przy kominku. Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Święta będą przy kominku, a co! Choćby mieliśmy siedzieć na podłodze :P Przynajmniej kominek już jest :D

      Usuń
  2. Tam chyba na początku mieliście na myśli październik a nie listopad:) Pozdrawiam i trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma błędu. W listopadzie zeszłego roku skończyliśmy stan zero.

      Usuń
  3. Dom wygląda bardzo ładnie :) Trzymam kciuki, żeby do świąt udało się w nim zamieszkać!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oby udało się spędzić tegoroczne Święta przy kominku - tego Wam życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo wygodną opcją jest ten dryfix, muszę przemyśleć zastosowanie tego u siebie ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Systemów budowy jest wiele, ale warto rozważyć każdą opcję

      Usuń
  6. Przepiękny domek, ja zaczynam budowę na wiosnę, nie możemy się doczekać z żoną aż będziemy mogli się wprowadzać ! :) pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moment przeprowadzki jest bardzo wyczekiwany przez wszystkich Inwestorów, my również niecierpliwie czekamy na ten dzień :P

      Usuń
  7. Bardzo mi się podoba ten dom. No po prostu super, tak nowocześnie a zarazem prosto. Widzę, że balkon będzie bardzo duży. Wybraliście super projekt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Miło mi, że dom się podoba :)

      Usuń
  8. też nad tym myśleliśmy, ale jednak ściany nie będą z porothermu, więc ta metoda odpada ;) a rzeczywiście jest bardzo 'przyjemna' w pracy i dużo szybsza.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny projekt :) zaczyna się to całkiem nieźle prezentować :)
    Trzymam kciuki za Waszą inwestycję. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładny dom na zdjęciu. Czekam na wpis gdzie pojawią się fotografie z każdej strony i wnętrza ;) Widać, że dla was to udane przedsięwzięcie. Podoba mi się taki nowoczesny styl budynku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Wszystko się pojawi, tylko w swoim czasie :)

      Usuń

Razem tworzymy to miejsce! Będzie mi miło jeżeli na koniec pod wpisem zostawisz komentarz. Dla Ciebie to moment, a dla mnie istotna wskazówka :)

TOP