12 września 2016

Akcja przeprowadzka - Pokój dzienny


Po krótkiej przerwie zapraszam Was do naszego „salonu”. Na całe szczęście w tym pomieszczeniu nie mieliśmy dużo do roboty. Zostały wymienione panele na nowe (na koszt właścicieli mieszkania), a nam zostało zaszpachlowanie dziur po wkrętach i pomalowanie ścian. Do malowania wybraliśmy farbę Tikkurila Pure White. Farba ogólnie OK. Krycie średnie, trzeba było pomalować 2-3 razy, a zakrywaliśmy kolor wanilii, ale ma ładny odcień bieli - jasny, czysty, chłodny, bez szarych czy żółtych tonów. Na koniec wstawiliśmy nasze stare meble. Meblościanka została zakupiona już kilka lat temu w BRW za niecałe 500zł oraz narożnik z mebli Agata, a konkretnie Astra II firmy Odrodzenie – również ma z 3-4 lata. 

Kilka kadrów z metamorfozy
Na ścianie nie mogło zabraknąć obrazów. W poprzednim mieszkaniu mieliśmy ogromny ręcznie malowany widok miasta z czerwonymi akcentami, ale jako, że chciałam mieć większe pole manewru w zmianie koloru dodatków obraz zamieniłam na szkice przywiezione z Paryża, które oprawiłam w czarne ramki.








Poduszki – Leroy Merlin
Zasłona - Ikea Vivan
Firanka - Ikea Lill
Ramki – Ikea Fiskbo

16 komentarzy

  1. Dużo pracy, ale efekt świetny:)
    Ogromnie podobają mi się te szkice z Paryża. U mnie brakuje mi właśnie takich dodatków, muszę pogrzebać w necie za podobnymi bo prezentują się naprawdę pięknie. Pozdrawiam Cię gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokój dzienny jest niemal kopią pokoju z poprzedniego mieszkania, więc pracy aż tak dużo nie było. No i koszty też były najmniejsze w przypadku tego pomieszczenia. Cieszę się, że pokój przypadł Ci do gustu :P Co do szkiców, jeżeli znajdziesz coś podobnego to proszę podziel się namiarem, ponieważ Mąż chciał coś podobnego kupić mamie, a nigdzie nie znalazł. Buźka :*

      Usuń
  2. Nooo kochana, piękną strefę dzienną stworzyłaś :) udowadniasz ludziom, że i na tymczasowym można pięknie mieszkać nie złoszcząc się co dzień, że nie wygląda tak jakbyśmy chcieli i w dodatku niskim kosztem.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Słońce za tak miłe słowa :* Jednak zdaję sobie sprawę, że nie jest tak pięknie jak często patrzę na wnętrza polskiej blogosfery, nie mówiąc już o zagranicznych blogach. No ale jak piszesz urządzamy mieszkanie jak najniższym kosztem. Czasami wydaje mi się, że jestem mistrzem wyszukiwania tanich mebli. Co niektórzy nie dowierzają, jak mówię co ile kosztowało. Np. ta trójkątna pufa kosztowała mnie 30zł+przesyłka (mebel nowy) :P Ściskam :)

      Usuń
  3. Metamorfoza super, bardzo podoba mi się szary narożnik:-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Narożnik póki co spisuje się bardzo dobrze i pewnie będzie nam jeszcze służył jakiś czas w nowym domu :) Ściskam :*

      Usuń
  4. Przemiana na duży plus. Turkusowe poduchy sa rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Jak widać niestety mieszkania do najęcia często są w bardzo nieciekawym stanie :/ Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Przemiana na duży plus. Turkusowe poduchy sa rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hihi, mam całkiem podobny salon, te same kolory i... Camillę Laecberg też :)
    Twój blog jest wyjątkowo ciekawy, chciałabym, aby znalazł się na liście najlepszych blogów o wystroju wnętrz! Zapraszam na stronę http://dekordia.pl/najlepsze_blogi/, gdzie można pobierać odznakę Blogu na medal :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna metamorfoza i piękny nowy salon!
    A jak przebiegała sama przeprowadzka?
    Pytam, bo sama bardzo nie lubię przeprowadzek, a planuje za 3 miesiące. Zaczełam się już powoli pakować i widzę, że rzeczy jest tak dużo, że bez firmy przeprowadzkowej się nie obejdzie. Znajomi polecają mi http://olibus.pl/ i pewnie skorzystam z tej rady. Będę też wdzięczna za jakieś wskazówki, co spakować, a co lepiej zostawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) My z firmy przeprowadzkowej nie korzystaliśmy, ponieważ przenosiliśmy się tylko z piętra na parter. Chociaż kolega przeprowadzając się do nowego domu chwalił sobie wynajęcie firmy do przeprowadzek, w cenie miał nawet kartony do pakowania. Z pewnością rozważę tą opcję, gdy będziemy się przenosić do domu, jak już się wybuduje.
      My nigdy nic nie zostawiamy, ale przeprowadzka jest dobrą okazją do zrobienia porządku w szafie, oddając rzeczy w których już nie chodzimy. Dobrze zrobić wcześniej porządek w papierach. Powyrzucać zachomikowane gazety, paragony itp.

      Usuń

Razem tworzymy to miejsce! Będzie mi miło jeżeli na koniec pod wpisem zostawisz komentarz. Dla Ciebie to moment, a dla mnie istotna wskazówka :)

TOP