15 sierpnia 2016

W poszukiwaniu ekipy budowlanej


Dzisiejszy post będzie o zmaganiach jakie przeszliśmy przy wyborze odpowiedniej ekipy budowlanej. Postaram podpowiedzieć Wam kiedy rozpocząć poszukiwania, skąd brać namiary na firmy oraz o co się pytać.
Pewnie zauważyliście słowo „zmachaniach” w wstępie. Tak, tak to początkowo była droga przez mękę oraz chwile załamania i zwątpienia. Dlaczego? Otóż pierwsze dwie wyceny opiewały na taką kwotę, że myśleliśmy, że porywamy się z motyką na słońce. A dom wyszedłby co najmniej drugie tyle, niż to co przewiduje kosztorys. Dodatkowo ciężko było znaleźć namiary na firmy, bo większość osób nie polecało swoich budowlańców, bo byli z nich niezadowoleni.
Tak więc po chwili zwątpienia zakasałam rękawy i zaczęłam działać! I wierzcie mi, że jak się chce to można. W końcu znaleźliśmy odpowiednią ekipę, ale łatwo nie było. Była to ostania ekipa budowlana na mojej liście, czyli ósma.

Kiedy zacząć szukać naszej ekipy budowlanej?
Minimum pół roku wcześniej, a najlepiej nawet rok. My chcemy budować na jesień i zaczęliśmy szukać w marcu. I to był ostatni dzwonek na ten termin. Dobre ekipy budowlane mają wyprzedzenie min. półroczne. Jasne, że uda nam się znaleźć ekipę na już, ale będzie albo tak drogo, albo tak kiepskiej jakości, że nikt ich nie chce. No chyba, że mamy farta i wbiliśmy się w termin, bo ktoś odpadł. Jednak zdarzają się sezony tak obfite w nowe budowy, że trzeba poczekać nawet 2 lata na dobrą ekipę. Aby wycenić projekt to musimy go posiadać i tu nie chodzi o rzuty, tylko głównie o konstrukcję, czyli jak jest budynek zbrojony, jakie są fundamenty i jaka konstrukcja dachu. Czyli nie wystarczy nam „projekt” jaki znajdziemy na stronie internetowej. Jeżeli mamy kupiony gotowy projekt i wprowadzamy w nim zmiany, to jeżeli nie są to zmiany istotne np. że dobudowujemy garaż, powiększamy dom, dobudowujemy piwnicę to możemy dać wycenić ten projekt równocześnie z adaptacją. Tylko musimy pamiętać, żeby podsiadać jakąś kopię do wyceny, chociaż często otrzymamy ją na płytce CD z biura projektowego.

Skąd wziąć namiary na ekipy budowlane - czyli jak szukać?
Są różne szkoły i metody. My wybraliśmy najprostszą, eliminującą milion wysłanych zapytań i niepotrzebnych spotkań. Czyli rozpytywanie wśród znajomych. Jednak mimo to, jak już pisałam i tak 2 wyceny były z kosmosu, a część znajomych stwierdziło, że mieli ekipy, ale by ich nikomu nie poleciło bo byli z nich niezadowoleni, albo źle pracowali, albo niedotrzymywani terminów, naciągali na kasę itp. Kilka namiarów mieliśmy od architektów u których byliśmy wyceniać projekt do adaptacji. Wówczas pytaliśmy się czy nie mają kogoś sprawdzonego. Takim sposobem otrzymaliśmy kilka wizytówek, ale czy te osoby były faktycznie godne zaufania, czy tylko architekci mieli z nimi jakiś układ? Wydaje nam się, że nie, ale tego nie byliśmy w stanie sprawdzić. Ostatecznie wybraliśmy ekipę, której namiar zdobyłam od osoby, która prowadzi dziennik na mojabudowa.pl Tam widząc, że osoba jest z Śląska, podejrzewając, że gdzieś z moich okolic, napisałam maila z prośbą czy nie ma jakichkolwiek fachowców do polecenia. Po kilku dniach otrzymałam odpowiedź i jak się okazało ekipa ta była strzałem w dziesiątkę. Tak więc, dziękuję Madziu :)
Jak jeszcze można szukać? Niektórzy wysyłają w ciemno zapytania, biorąc namiary np. z książki typu panorama firm. Wówczas jednak proszą, aby firma podała namiary na osoby u których ostatnio budowała lub zaprosiła na budowę.
Jeszcze inni pukają do drzwi nowo wybudowanych i pytają o ekipę, która im ten dom wybudowała.

Budowa kompleksowa czy etapami?
Większość osób powie Wam, że najlepiej budować kompleksowo. Ja osobiście nie jestem przekonana do takiej opcji z jednego bardzo ważnego powodu – kosztów (bardzo nie lubię przepłacać :P). Kompleksowa usługa kosztuje naprawdę sporo. Żadna firma nie robi wszystkiego sama od A do Z nawet jeżeli tak deklaruje. Pozostałe prace odbywają się na zasadzie podwykonawstwa, a  usługę pośrednictwa mamą ukrytą w kosztach. Nie powiem, jest to niesamowita wygoda, mamy jedną osobę z którą wszystko załatwiamy i nie musimy się o nic martwić. Jeżeli sami będziemy szukać sobie pozostałych wykonawców na pewno na tym sporo zaoszczędzimy. Jednak wymaga to bardzo dużo czasu. Budowa etapami będzie nas kosztować nawet o połowę mniej, ale też będziemy się budować z kilka miesięcy dłużej, bo musimy sami zagrać terminy różnych ekip, które wcześniej musimy sobie znaleźć i zarezerwować. Z pewnością słyszeliście głosy, że budując kompleksowo firma świadcząca nam usługi nie może się migać od niedoróbek ponieważ to oni sprawują pieczę nad podwykonawcami. Jednak nie do końca jest to prawdą, zdarza się, że i tak są przepychanki i zwalanie odpowiedzialności na inną firmę.

O co pytać i jak powinna wyglądać wycena?
Po pierwsze zastanówcie się do jakiego etapu chcecie wycenę. My wycenialiśmy tylko SSO.
Przede wszystkim w wycenie powinniśmy mieć podział na robociznę i materiał osobno. Jeżeli nie planujecie kompleksowej budowy to możecie prosić o wycenę samej robocizny. Ponieważ na wycenę z materiałem trzeba dłużej czekać, a wygląda to tak, że firma budowlana wysyła zestawienie materiałów do jednej wybranej przez siebie hurtowni. A taką wycenę materiałów możecie zrobić sobie sami na późniejszym etapie – porozsyłać do wszystkich okolicznych hurtowni, tylko musicie zaznaczyć, że cena ma być z transportem i gdzie, bo zdarza się, że transport przewyższy wartość zamówienia.
Wycena powinna być podzielona na etapy (jak stan zero, mury parteru, strop, dach, ścianki działowe itd.) i powinno być wyszczególnione co w nią wchodzi. Jednak ciężko zmusić do tego firmy, szczególnie te mniejsze. Mimo moich próśb i tak połowa wycen to była podana tylko kwota. Z góry takie wyceny odrzuciliśmy.
Zawsze pytajcie, czy cena zawiera sprzęt taki jak koparka, dźwig (jeżeli jest potrzebny) ponieważ budowlańcy często ukrywają fakt, że wycena zawiera samą robociznę bez sprzętu. A jak się sami przekonacie robi to różnicę na minimum kilka tyś. zł.
Czy podana kwota jest kwotą brutto, czy netto? Większość cen jest kwotami netto, ale zdarza się, że firma podaje kwotę brutto. Ja miałam właśnie dwie wyceny podane już z podatkiem VAT. Wprawdzie jest to tylko 8%, ale na takich kwotach robi to znaczną różnicę.
Czy wycena zawiera szalunki, stemple? W większości przypadków sami będziemy musieli sobie zakupić drewno na szalunki i stemple, ale nie zawsze, więc warto o to pytać.
Czy firma sama załatwia sobie blaszak, toi toi i kto ponosi koszty?
Czy podana kwota jest kwotą maksymalną? Często nie. Większość firm zaniży robociznę tylko po to by złapać klienta, a później będzie Wam udowadniać, że jednak tych metrów jest więcej i trzeba więcej zapłacić. Jedynie firma, którą wybraliśmy powiedziała, że jest to kwota maksymalna. Liczą sobie z górką by później nie było przykrych niespodzianek.
Możecie pytać też z jakimi hurtowniami firma współpracuje, czy mają jakieś zniżki? Jakie etapy wykonują sami, a jakie zlecają podwykonawcom?

Na koniec klika moich uwag. 
Niektóre firmy będą naciskać na spotkanie na zasadzie, że mają wycenę, ale dopiero na spotkaniu ją podadzą i omówią. OK jeżeli macie kilka firm z polecenia to spotykajcie się, rozmawiajcie, pytajcie, bo może ktoś wyceni Was na kilka tysięcy więcej, ale będzie mu dobrze patrzyć z oczu, widać,  że zna się na rzeczy, że wnikliwie przejrzał Wasz projekt. Natomiast jeżeli szukacie w ciemno to bez sensu spotykać się z milionem osób, szczególnie, że wycena może opiewać na taką kwotę, że nawet nie ma tu o czym rozmawiać. Wówczas zbierajcie wyceny, a umówcie się na rozmowę tylko np. z wybraną piątką. Zaoszczędzicie wówczas swój czas i tej drugiej strony.

Na spotkaniu sprawcie, czy osoba przyjrzała się Waszemu projektowi, czy tylko rzuciła okiem na zasadzie - tyle metrów to będzie taka kwota. No bo niestety tak też wygląda wycena, a później się okazuje, że nie policzył sobie tego czy tamtego.

Jeżeli macie okna kolankowe, świetliki dachowe lub jeszcze inne „nowości” to pytajcie, czy osoba miała z tym kontakt. My mamy okna kolankowe i mimo że są one już jakiś czas na rynku to mało, która firma  je kiedykolwiek montowała.

Różnice w wycenie na samym stanie surowym otwartym mogą być spore i nie chodzi tu o 1-2 tys., ani też 10 tyś, ale nawet o 100tyś! Dlatego warto mieć kosztorys z biura projektowego, wówczas wiecie do jakiej kwoty dążycie i szukajcie tak długo, aż kwota będzie dla Was akceptowalna.


Wszystkim, którzy planują rozpoczęcie budowy życzę owocnych poszukiwań i mnóstwa cierpliwości :P

18 komentarzy

  1. z jednej strony jakże się cieszę, że cały "cyrk" z szukaniem ekip mieliśmy pominięty :) Choć wiem, że zapewne trochę przepłaciłam ;) za tą naszą wygodę.
    Fajny wpis, może jeszcze kiedyś go wykorzystam :) kto wie? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami warto przepłacić oszczędzając w ten sposób swoje nerwy, zdrowie i małżeństwo :P

      Usuń
  2. Bardzo pomocny wpis, z pewnością wiele osób z niego skorzysta. My wprawdzie kupiliśmy dom w stanie surowym zamkniętym, ale wiele kwestii, które poruszasz pokrywają się z tymi, które napotykaliśmy na etapie wykańczania domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że choć trochę pomogę osobą dopiero planującym budowę :)

      Usuń
  3. Świetny poradnik dla osób, które budują dom :)
    Pozdrawiam również ze Śląska, Ola :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam w rodzinie ekipę budowlaną i problem z głowy :P mają namiary na dobrych fachowców każdego rodzaju właściwie ;) niedługo wreszcie mi się przydadzą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, w takim razie wyczekuję relacji na blogu :)

      Usuń
  5. Chyba się cieszę, że na razie mam swoje mieszkanko, i nie w głowie mi dom ;) Choć po Twoim wpisie zastanawiam się czy jeśli kiedyś miałabym zamieszkać w domu - miałby być nowo wybudowany czy stary - nad tym w sumie nigdy się nie zastanawiałam... Ale nie będę sobie zaprzątała tym głowy - zakoduję Twój wpis w głowie i jeśli kiedyś mi odbije, żeby poważnie się nad tematem zastanowić, wpadnę tu i raz jeszcze poczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny :) Co do nowy dom, czy stary to z opowieści znajomych, którzy zdecydowali się na remont starego domu, to teraz żałują tej decyzji, ponieważ koszty ostatecznie były zbliżone do budowy domu od podstaw. No i ostatecznie i tak dom nie wygląda tak jakby chcieli. Ale wiadomo wszystko trzeba sobie samemu przekalkulować. Ściskam :)

      Usuń
  6. Kochana my znalezlismy swoja ekipę solidną itp.. ale kiedy wszystko bylo gotowe dziura wykopana geodeta paliki powbijal i miał nasz pan Henio wejść to spadl na innej budowie z rusztowania i na nowo nam szukac budowlanca:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj współczuję :(, ale trzymam kciuki by wszystko się szybko ułożyło. Ściskam :)

      Usuń
  7. Kochana my znalezlismy swoja ekipę solidną itp.. ale kiedy wszystko bylo gotowe dziura wykopana geodeta paliki powbijal i miał nasz pan Henio wejść to spadl na innej budowie z rusztowania i na nowo nam szukac budowlanca:(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja z fachowcami mam straszny problem! kupiłam mieszkanie dokładnie siedem miesięcy temu, mój deweloper polecił mi fajną ekipę budowlaną , ale muszę czekać na nich rok, bo takie mają terminy , po prostu zastanawiam się czy sama z mężem nie zacząć czegoś remontować, bo tym sposobem to wprowadzimy się za 2 lata...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety na dobrą ekipę trzeba czekać min. pół roku. Ale jeżeli zależy Wam na tej ekipie to spróbuj co jakiś czas się im przypomnieć. A nuż zwolni im się jakiś termin. Z opowiadań kilka osób, wiem że takie nękanie jest skuteczne. Życzę szybkiego zakończenia remontu. Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Dzisiaj zakupiliśmy dokładnie taki sam projekt domu i tak w poszukiwaniu "może już ktoś taki wybudował" tadam proszę jest Twój blog :) Po przeczytaniu przeszedł mnie dreszcz, na dobrą ekipę trzeba nawet rok wcześniej zamawiać, a ja myślałam że na wiosnę zaczniemy budowę. Piszesz że ekipa ze śląska a można prosić namiary bo właśnie z tego regionu poszukuję

    OdpowiedzUsuń
  10. A możesz podać namiary na Twoją ekipę, buduję taki sam dom tylko w lustrzanym odbiciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny napiszcie proszę na maila orzeszkowepole@gmail.com w jakich miejscowościach budujecie, bo moja ekipa tylko w najbliżej okolicy buduje, ale może będę mogła dać namiary na inne.

      Usuń

Razem tworzymy to miejsce! Będzie mi miło jeżeli na koniec pod wpisem zostawisz komentarz. Dla Ciebie to moment, a dla mnie istotna wskazówka :)

TOP