21 lipca 2016

Akcja przeprowadzka - Remont mieszkania


Witam Was po dłuuugiej mojej nieobecności. Wpadłam dać Wam znać, że u nas wszystko w porządku i wytłumaczyć się z braku postów w ostatnim czasie – otóż akcja przeprowadzka do innego mieszkania pochłonęła mnie totalnie (czyt. zbieram materiały na nowe posty :P ). Jak to bywa w starym budownictwie, nieprzewidziane sytuacje przesuwają zaplanowane terminy, a wszystkie prace wykonujemy własnymi siłami po godzinach pracy, więc wiadomo, że się wlecze. Obecnie mieszkamy już na nowym, ale żadne pomieszczenie nie jest wykończone tak na tip top. A jak wiecie prawdziwy artysta nie pokazuje się niedokończonych dzieł :P No cóż, żaden ze mnie artysta :D Teraz jestem na etapie detali, które wierzcie mi, że naprawdę bardzo odmieniają wnętrze. Czasami nowa narzuta na łóżko i kilka poszewek na poduszki potrafią zdziałać cuda.

Pewnie ciekawi jesteście czemu się przeprowadzamy skoro niedługo ruszamy z budową domu. Otóż nadarzyła się okazja zamiany na większe mieszkanie w tym samym budynku. Obecnie wynajmowaliśmy mieszkanie z tylko jednym pokojem. Do tego mieliśmy sporą kuchnię z jadalnią, wygodną łazienkę z prysznicem, garderobę - jak się później okazało baaardzo pojemną i mały schowek. Jednak często brakowało nam drugiego pokoju. Ponadto nie wiadomo jak długo będzie trwać budowa, może to być rok lub dwa, ale może wyskoczyć coś nieprzewidzianego i może się przecież przeciągnąć na kolejne lata. Więc podjęliśmy decyzję, że nie ma się co męczyć w jednopokojowym mieszkaniu skoro jest okazja zamienić na trochę większe, może i gorsze, wymagające dużego nakładu naszej pracy, ale dające nam większy komfort.

Teraz mamy dwa pokoje - na których bardzo nam zależało, średniej wielkości kuchnię z pojemną spiżarką i malutką łazienkę z wanną. Niestety nowe mieszkanie wymagało remontu i porządnego wyczyszczenia. Najgorzej wyglądała łazienka, ale i inne pomieszczenia były w gorszym stanie niż początkowo myśleliśmy, ponieważ stare meble skrzętnie ukrywały niemiłe niespodzianki.

Jako, że mieszkanie nie jest nasze, tylko je wynajmujemy, nie chcieliśmy się ładować w duże koszty. Szczególnie, że nie wiemy jak długo tu jeszcze pomieszkamy. Remont obejmuje tylko niezbędne prace by jakoś to wyglądało i można było godnie mieszkać z wykorzystaniem naszych starych mebli. Jednak musieliśmy dokupić kilka rzeczy, co bardzo podwyższyło zaplanowany budżet. Wszystko opiszę Wam w następnych postach, gdy tylko uporamy się całkowicie z przeprowadzką, a dziś wrzucam tylko kilka migawek z trwania remontu. Zdjęcia robione na szybko, pomiędzy zmianą wałka na pędzel lub na odwrót :P






17 komentarzy

  1. Z tego co widać to wygląda bardzo obiecująco :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Mam nadzieję, że będzie Ci się podobać. Już niedługo zapraszam na kolejne odsłony z remontu :D. Pozdrawiam :))

      Usuń
  2. Oj coś ciekawego tworzysz;) Powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale zmiany piękne! :D Daj znać, jak się spisuje farba na płytkach.:) Jestem bardzo ciekawa. Uściski! Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Używałam farby V33 i mogę ją z czystym sumieniem polecić. Jest bardzo wydajna i ładnie kryje. Mamy ją już jakiś czas na kafelkach i nic się nie dzieje, ale czymś ostrym pewnie można ją zedrzeć. Pozdrawiam :))

      Usuń
  4. Mieszkanie wygląda naprawdę super. Myślę że podjęliście bardzo dobrą decyzję. Sami jesteśmy w trakcie remontu i budowa przedłużyła się już o 3 lata, w między czasie wypadł nam wydatek w postaci nowego samochodu ponieważ stary uległ nagłemu zniszczeniu itp. Zawsze coś.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) U nas budowa idzie póki co szybciej niż myśleliśmy i jest malutka nadzieja, że następne święta będziemy spędzać już na swoim, ale ciii... :P bo życie jest nieprzewidywalne i nigdy nic nie wiadomo...A samochód zawsze się psuje w najmniej odpowiednim momencie :/ Pozdrawiam :))

      Usuń
  5. Super blog i bardzo interesujący artykuł.

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam, słyszałem od znajomego że tanio można zaleźć kogoś do wykończeniówki na stronie http://oferia.pl/wykonawcy/budowa-remont Sprawdził ktoś z was już tego typu pomoc albo może mi kogoś polecić ? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzień dobry, świetny jest Twój blog, i dotyczy bardzo mojej sytuacji jak to napisałaś w tym poście "akcja-przeprowadzka" :D Z tym, że ja z moim narzeczonym przeprowadzamy się do mieszkania w którym kiedyś mieszkała moja Babcia i jest ono w bardzo złym stanie więc trzeba wymienić wszystko ale w pierwszej kolejności chciałabym skupić się na łazience gdyż wymaga ona gruntownego remontu. Zależy na na nowych płytkach kabinie prysznicowej. Z uwagi na to,że jesteśmy zawodowo bardzo zajęci, chciałabym kupić wszystko w jednym miejscu a nawet przez neta aby przywieźli mi do domku. Przejrzałam kilka forów na, których ludzi podają tego rodzaju sklepy i natrafiłam na https://www.leroymerlin.pl/ Czy kupowałaś może coś od nich? Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy bym nie wpadł na to aby pomalować płytki, bardzo ciekawy patent na stare brzydkie płytki. Muszę coś takiego wytestować u siebie w łazience, chciałem skuć stare ale najpierw spróbuję je pomalować, bonie za bardzo mam ochotę je skuwać i kłaść nowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malowanie płytek to świetny sposób na tanie i szybie odświeżenie pomieszczenia.

      Usuń
  9. Oj, też ostatnio miałm przeprawę z remontem. Wymiana okien na okna plastikowe, podłogi, drzwi. Ściany zresztą też, ale już w mniejszym stopniu i to chyba będzie do poprawki. :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam, chciałam zapytać jak trzyma się ta farba łazienkowa na kafelki? Sama zastanawiam się nad takim rozwiązaniem jednak nieco boje się o jej trwałość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie minął rok, ale póki co farba ma się bardzo dobrze. Jedynie przy wannie, gdzie ostro szorowałam lekko się wytarła. Polecam ją na szybką i tanią metamorfozę. Jednak nie uważam, że jest to rozwiązanie na lata.

      Usuń

Razem tworzymy to miejsce! Będzie mi miło jeżeli na koniec pod wpisem zostawisz komentarz. Dla Ciebie to moment, a dla mnie istotna wskazówka :)

TOP