6 listopada 2015

Kominek vs koza


Kominek czy koza/piec wolno stojący nie mogą być jedynym źródłem ogrzewania domu, ale doskonale uzupełniają system grzewczy. Kiedyś wystarczyło, by kominek/koza dobrze ogrzewał dom i nie dymił. Dzisiaj bardziej liczy się jego wizualna atrakcyjność. Powinien nie tylko wspomagać inne źródła ciepła, ale przede wszystkim zdobić wnętrza, nadawać im domowego charakteru, a przy tym nie zabierać zbyt wiele miejsca.
Aby kominek lub koza nie walczyły o uwagę domowników z telewizorem, najlepiej umieścić je w pewnej odległości od siebie, na przykład na prostopadłych ścianach lub rozdzielić przejściem w głąb domu. Estetycznie będzie też wyróżnienie jednego z nich kosztem drugiego (duży kominek i niewielki telewizor lub ogromny ekran, a obok - prosty piecyk).

Poniżej przedstawiam Wam zalety i wady obu źródeł wspomagania ogrzewania. Mam nadzieję, że pomogą Wam w podjęciu decyzji.

KOMINEK
KOZA
PLUSY
  • Niepowtarzalna obudowa, specjalnie zaprojektowana i dopasowana do wystroju wnętrza.
  • Kominek z płaszczem wodnym może być ważnym źródłem ciepła dla całego domu lub wielu pomieszczeń usytuowanych na różnych kondygnacjach.
  • Może  zasilać instalację DGP albo wodne centralne ogrzewanie.
  • Z kominka wyposażonego w dobry, szczelny wkład można rozprowadzić ciepłe powietrze do innych pomieszczeń domu.

  • Kozę można kupić już za 1 tys. zł.
  • Zajmuje niewiele miejsca.
  • Atrakcyjnego i niedrogiego w eksploatacji urządzenia grzewczego.
  • Można bez problemu postawić w gotowym domu.
  • Gotowa do pracy zaraz po podłączeniu do komina.
  • Jedynym wymogiem instalacyjnym jest konieczność podłączenia kozy do osobnego przewodu kominowego o odpowiedniej średnicy. Dlatego nie ma większych przeszkód, aby niedużą kozę zainstalować w domu szeregowym lub budynku wielorodzinnym (nie wyższym jednak niż 12 m).
  • Instalacja jest łatwiejsza, szybsza i tańsza – nie wymaga brudnych robót.
  • Potrzebne jest podłoże o mniejszej nośności niż  dla kominka
  • Nie ma problemu z wymianą kozy na inną lub przeniesienie ją w inne miejsce. W przypadku remontu kozę można sprzedać i zainstalować nową, która będzie pasowała do aktualnego wystroju wnętrza.
  • Niewątpliwą zaletą jest szybkie nagrzewanie się kozy i niewielkie zapotrzebowanie na paliwo w porównaniu z kominkiem, zwłaszcza otwartym.
  • Jeśli przez wszystkie pomieszczenia na kondygnacji można przejść bez zawracania, koza ogrzeje je nawet wtedy, gdy nie będzie ustawiona w centralnym punkcie.
  • Jest dużo lżejsza niż kominek – nie trzeba więc specjalnie wzmacniać stropu.
  • Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by w innym pomieszczeniu, na przykład na piętrze, zainstalować drugą kozę (w żadnym razie nie wolno podłączyć drugiej kozy do tego samego przewodu dymowego).
  • Koza jest mniejsza  przez co łatwiej znaleźć dla niej miejsce w domu.
  • Ponieważ jest to konstrukcja gotowa, trudno coś zepsuć na etapie wykonawczym.
  • Duży wybór wzorów i typów od rustykalnych, bogato zdobionych, po ultranowoczesne.
  • W razie przeprowadzki można taki niewbudowany piec ze sobą zabrać.
  • Oddaje ciepło całą swoją powierzchnią – także stalową rurą odprowadzającą spaliny do komina.

MINUSY
  • Wkład kominkowy przyzwoitej jakości kosztuje 1-3 tys. zł. Drugie tyle zapłacimy za obudowę z płyt g-k lub cegły. Droższy będzie wkład o większych rozmiarach, otwarty z dwóch lub trzech stron, z giętą szybą albo przesuwną otwieraną do góry – 10-20 tys. Komin dwuścienny żaroodporny wysokości 4 m to wydatek co najmniej 3 tys. zł. Wkład stalowy do komina murowanego kosztuje od 1,1 tys. zł.
  • Kominki zamknięte można podłączyć do komina murowanego, jeśli jest zabezpieczony kwasoodpornym i żaroodpornym stalowym wkładem kominowym.
  • Strop, na którym stoi kominek, musi mieć odpowiednią nośność, aby wytrzymać ciężar wkładu kominkowego i jego obudowy, ciężar przeciętnego kominka wynosi od 500 kg wzwyż (często przekracza 1 tonę).
  • Budowa kominka w domu już użytkowanym, w którym nie było na niego przewidzianego miejsca, jest dość skomplikowana.

  • Lokalne źródło ciepła ogrzewające to pomieszczenie, w którym się znajduje.
  • Nie ogrzeje domu równie skutecznie jak kominek.
  • Koza nie daje możliwości rozprowadzenia ciepłego powietrza do innych pomieszczeń domu.

*DGP (dystrybucja gorącego powietrza)

KOZY 

Są bardzo popularne w niektórych krajach Europy (zwłaszcza w Skandynawii, warto więc korzystać z doświadczeń Norwegów), gdzie sprawdzają się bardzo dobrze do dogrzania pomieszczeń dziennych, osuszania powietrza w wilgotne dni i uzyskiwania "ciepłej atmosfery".  W Polsce dopiero zyskują uznanie, choć trzeba przyznać że były przebojem ostatnich kilku lat.
Koza szybko się nagrzewa i długo trzyma ciepło, nie kopci, nie dymi ściany. Dobrze, żeby koza miała wnętrze paleniska wyłożone materiałem akumulującym ciepło (szamot) lub pełniącym funkcję dodatkowego izolatora (wermikulit) polepszającego proces spalania. Koza z szamotowym wnętrzem wprawdzie dłużej się nagrzewa, ale za to po wygaśnięciu ognia dłużej trzyma ciepło. Zastosowanie wermikulitu, który jest dobrym izolatorem, powoduje, że ciepło z paleniska jest wypromieniowywane głównie przez szybę. W pomieszczeniu w którym ma stanąć musi być jedynie wolny przewód dymowy i wentylacja wywiewna. Warto zdecydować się na długą rurę wyprowadzającą spaliny, przy wyprowadzeniu górnym, ponieważ stanowi ona dodatkową powierzchnię grzejną.  W najbardziej nowoczesnych kozach moc pieca sterowana jest przez termostat, który sam reguluje przekrój wlotu powietrza do spalania w zależności od temperatury w pomieszczeniu.
Fot. Invicta
Fot. Invicta
Fot. Invicta
Fot. Invicta
Fot: Patrick Reynolds; Źródło: Fearon Hay Architects
http://www.rocal.es/
Fot. Koperfam
Fot. Invicta
http://www.focus-creation.com/
http://www.focus-creation.com/
Fot. Jøtul
http://www.mgprojekt.com.pl/
Piece wolnostojące stylizowane na piece kaflowe
Kominki Piotr Batura
bjurfors.se
http://www.contura.eu/
http://www.lacastellamonte.it/
http://www.lacastellamonte.it/

KOMINEK 

Gdy chcesz efektywnie i taniej ogrzewać dom wybierz kominek zamknięty. W kominkach z wkładami aż 70 – 80 %  powstałej energii cieplnej pozostaje w domu. Dla porównania: w kominkach tradycyjnych (otwartych) 15 – 20 % (poza tym pozostawienie kominka otwartego bez kontroli stwarza duże ryzyko pożaru). Do uzyskania 10 kWh energii cieplnej we wkładzie kominkowym potrzebne jest średnio ok. 3,5 kg drewna. Warto wybrać kominek zamknięty z możliwością regulacji prędkości spalania, dzięki czemu można ograniczyć przegrzewanie pomieszczeń i wydłużyć czas palenia jednej porcji paliwa, ograniczając jego zużycie.

Kominek można z powodzeniem umieścić w narożniku pokoju,
http://lk-projekt.pl/
www.homekoncept.com.pl
www.homekoncept.com.pl

lub w ścianie
http://www.houzz.com/
http://www.drufire.be/
Fot. Rocal

na tle schodów (trzeba się jednak liczyć z tym, że przez otwór komunikacyjny w stropie ciepło będzie się szybko unosić do góry), 

http://www.schodydywanowe.pl/
http://www.domywstylu.pl/
http://www.mgprojekt.com.pl/
http://www.mgprojekt.com.pl/

a nawet ustawić jako wolno stojący "obiekt".

Fot. toppino.it
http://www.houzz.com/
www.pinterest.com

Wkłady kominkowe mogą być przeszklone z jednej, dwóch (prostopadłych lub otwierających się na przestrzał) bądź trzech stron. Dzięki nim kominek można ulokować między pomieszczeniami czy na granicy różnych aneksów, na przykład jadalni i części wypoczynkowej - będzie dobrze widoczny z różnych miejsc w domu i nada ton dużemu obszarowi.
http://lk-projekt.pl/
http://www.element4.nl/
www.archon.pl

Dystrybucja gorącego powietrza (DGP)

Powietrze ogrzane w kominku z DGP może być rozprowadzane konwekcyjnie do pomieszczeń usytuowanych bezpośrednio nad kominkiem albo na tym samym poziomie w odległości nie większej niż 3 m lub w sposób wymuszony turbiną elektryczną do dowolnie zlokalizowanych (w przypadku braku prądu nie pracują wentylatory rozprowadzające powietrze). Działaniu ogrzewania kominkowego z systemem DGP towarzyszy wzmożony ruch powietrza w pomieszczeniu. Jest on często wskazywany jako istotna wada tego systemu szczególnie uciążliwa dla alergików. Aby kominek był wydajnym źródłem ciepła, niezależnie od tego, czy zdecydujemy się na montaż instalacji rozprowadzania gorącego powietrza, czy też nie - warto umieścić go blisko "środka ciężkości", czyli w centrum domu.

Niestety, aby oszczędzić, trzeba najpierw zainwestować (i to parę tysięcy złotych), a potem - trwać przy palenisku. Bo jeśli w kominku będziemy palić tylko w wolnych chwilach - kilka razy w tygodniu, po 4-6 godzin - nieprędko odzyskamy pieniądze wydane na instalację. Nieregularnie używane urządzenia są też mniej wydajne (nie osiągają swojej całkowitej mocy), a także bardziej narażone na uszkodzenia (zbyt niska temperatura w komorze spalania sprawia, że na szybie kominka i w przewodzie kominowym osadza się dużo cząstek smolistych). Wybierając wkład, warto sprawdzić, jak często trzeba do niego dokładać, by utrzymać ogień - dobrze, jeśli między kolejnymi załadunkami może upłynąć około 8 godzin. Jeśli nie możemy funkcjonować w takim reżimie - lepiej poprzestać na prostym kominku, w którym rozpalimy od czasu do czasu, dla przyjemności.

Uwaga! Niezależnie czy wybierzemy kozę czy kominek należy też zadbać o to by meble i inne sprzęty domowe były odsunięte na odległość co najmniej 80 cm.

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Razem tworzymy to miejsce! Będzie mi miło jeżeli na koniec pod wpisem zostawisz komentarz. Dla Ciebie to moment, a dla mnie istotna wskazówka :)

TOP